Wiersze Abbath`a

 

Blashyrkh

Zimne, Norweskie góry,
Skuta lodem kraina Blashyrkh,
Fantastyczny klimat unoszący się w powietrzu.
Dookoła wszędzie magia i pustka.

Do góry na niebie blask jasnego księżyca,
Rzuca odbicie na całą krainę lodu.
W czarnych wąwozach śmierci,
Smoki strzegą swego królestwa.

Na grzbiecie jednego z nich,
Postać pięknej kobiety!
Odziana w lśniącą zbroję, dzierżąca miecz!
Przepiękna ciemnowłosa blonynka,
O błękitnych jak niebo oczach,
I uśmiechu tak jasnym jak słońce i księżyc.
Oto ona, moja Pani i największa władczyni Smoków!

Wielka wojowniczka krainy Blashyrkh!


Czarny Kwiat

W ogrodzie Czarnych Róż,
Płaczą zranione dusze,
Których smutek nieustannie,
Przyciąga czarne chmury,
Z chłodnym deszczem,
Norweskim deszczem,
Po którym powietrze jest
Świeże, tak jak świeży,
Zapach róż ogarnia
Twoje nagie ciało
Przypominające Czarny Kwiat
Zroszony moją miłością ...


Gdzie Ty Jesteś Odpowiedzią

Serce me bije,
Otulone tęsknotą i bólem ...
Krwawi !!
Niczym rana po ukłuciu ...
Czy przestanie?
Czy będzie tak silne jak kiedyś?
Czy zza chmur znów wyjdzie słońce?
Przy, którym twoja postać lśni,
Jak najczystsza perła!

Czy w ogrodach znów zakwitną róże,
O zapachu prawdziwej miłości?
Czy górskie potoki będą krystalicznie
Czyste i piękne?

Czy szum morza będzie nadal taki sam,
A morska bryza tak świeża jak wtedy?
Czy dym z kadzidełek zachowa w sobie tę,
Magiczną moc?
A płomień świeczki specyficzny nastrój?

Czy lasy będą nadal "Mroczne" i tajemnicze?
Okryte jedwabną mgłą?
Czy łzy przestaną się lać a uśmiech,
Znów zawita na twarzy?

Ja jestem pytaniem, Ty odpowiedzią ...