Wiersze Ertix`a

 

Krew

Jak cukierek dla małego dziecka, tak dla mnie krew
czerwona, płynna, słodka, pyszna jest słodyczą
Gdy tylko czuje jej brak, słyszę szaleństwa zew
Aż w końcu me życie staje się goryczą!

Pragnę jedynie skosztować Twojej krwi
Nie jest Ci potrzebna do życia jak mi!

Jedynym mym wyjściem jest zaspokojenie
By nie stać się kupką zwykłych popiołów
Tylko przez chwilę będziesz czuć cierpienie
Które sprawi Ci wieczny przeciwnik aniołów

Widzę że gubisz się w labiryncie własnego umysłu
Błądzisz w nim bez mapy, żadnej przemocy

Za chwile nie będziesz musiał oczekiwać pomocy...


Ludzka Głupota

 Wiecznie w pośpiechu, zawsze brak czasu,
Dla takich problemem, byłoby zbudowanie szałasu,
Bo za dużo spraw na głowie, za dużo planów,
W głowie już się pierdoli, od tych wszystkich chamów,
Chcesz porozmawiać, musisz być umówiony,
Och przykro mi, jesteś spóźniony,
Wkurwia to wszystko, słów nie mam innych,
Dlaczego z wami ktoś nie gada? Domyśl się kto jest winny,
Nagle obchodzić Cię to zaczęło?
Co Ty nie powiesz, Cię chyba pogięło!
Krótka rozmowa, o tym co jest grane?
Szkoda wam mówić, wasze życie jest przegrane.
Gdyby naprawdę, wam zależało,
Odłożylibyście, to wszystko na bok,
Udowodnili, żeście przyjaźni godni,
Lecz macie to w dupie, życie was goni,
Wszystko fałszywe, to jest życie właśnie,
Niech nie mydlą wam oczu, innych durne baśnie,
W tym właśnie momencie, musicie mi wybaczyć,
Ponieważ nie mam pojęcia, czy mam wam to przebaczyć ? 


Życie

 To co jest, to istnieje,
Wszystko posiada, swe ukojenie,
Uczyć się, od żywych niedostrzeganych,
Tych samotnych, wiecznie olewanych,
Ludzie, istoty niewidome,
Inne, wiecznie zadowolone,
Drzewo, źródło bytu długowiecznego,
Wszyscy, powinni uczyć się od niego,
Ale dlaczego, po co to komu?
Czytając, zadajesz pytanie w domu,
Dlatego ponieważ, iż w tym tkwi szkopuł,
By zacząć rozumieć, więcej od chłopów,
Przywykliście za bardzo, do normalności,
Jesteście niewolnikami, własnej rzeczywistości,
Drzewu jak ludziom, odbierane jest życie,
Grające wśród rytmów, złotych skrzypiec,
Podmuch wiatru, odbiera mu życia część,
Tymczasem ludziom, zastępuje to pięść,
Spadają liście, drzewa część bytu,
Człowiekowi nie brak, również tego chwytu,
Różnica taka, że jednemu stracone odrasta,
A ludziom nie, to jest jak kasta,
Im wyżej w hierarchii, tym bardziej odporny,
Na to co niemiłe, bardziej oporny,
I w samotności, trzeba radość odnaleźć,
To ponadludzkie, potrafisz to znaleźć ?


Serce i Rozum
 

 Biegniesz przed siebie, bez żadnego celu,
Omijając przyjaciół i wrogów wielu,
Nie próbuj nigdy, poznać człowieka,
Bo tylko przykrość, Cię wtedy czeka,
W ogniu nienawiści, zacznie się męka,
Normalna, słaba psychika wtem pęka,
Ludzie, niczym najgorsze zwierzęta,
Zabiją ze stada, nawet niemowlęta,
Trzeba dostrzec zalety, gorzkiej samotności,
To pierwszy krok, to odczucia ponad ludzkiej radości!


Marzenia 

Należy uważać, gdy zaczyna się marzyć,
Bo siła wyższa, zechce życiem je obdarzyć,
Można wprowadzić, tyle śmiechu przy grze w kości,
Równocześnie świat, bezkresnej radości,
A co z marzeniami, o nieskończonym chaosie!?
Wszędzie śmierć, ból, dziewczęta na stosie,
Zatem powstaje pytanie, co można stworzyć?
Czyżby marzenia złe, wypadało upokorzyć?
To właśnie one są w tym istnieniu najsilniejsze,
Dziwnie to zabrzmi, lecz są najpiękniejsze,
Czemu zapytasz, bo w nich jest wiara,
Jest tak potężna, że może spotkać nas kara,
Najlepszym rozwiązaniem, byłyby dwa światy,
Lecz to jest problem, nierozwiązany od laty,
W jednym świecie, marzenia spokojne,
W drugim zaś, o niekończącej się wojnie,
Więc was uświadamiam, to plan niemożliwy,
Wszystkie marzenia muszą, mieć byt TUTAJ uciążliwy!