Wiersze Lopeza

 

Za każdym razem patrząc w gwiazdy
czegoś szukam ...
siebie? sensu?
Sens odnalazłem w Tobie...
Siebie jeszcze nie...


Dym tańczy powoli wokół żarówki,
gorący niczym Twe usta.
Oświetlającej cztery ściany niczym Twe
oczy oświetlające drogę, którą
mam iść...

Słuchając bicia mego serca słyszysz
zegar...
Mój zegar bije dla Ciebie.
Mój czas to Twój czas...
Każdą sekundę zamieniłbym na
gorący pocałunek...
Najdłuższy pocałunek krótszy od sekundy...
Każda sekunda bez Ciebie dłuższa niż wieczność!
 

Wieczność z Tobą minęłaby tak szybko...
Wieczność z Tobą nie istnieje.
Serce nie może bić wiecznie...
Życie dobiegnie końca,
pozostawiając gdzieś w otchłani tęskniącą,
zagubioną duszę nawołującą rozpaczliwym,
błagalnym głosem Twe imię...
Wtedy już nikt Jej nie usłyszy...
Lecz Ona nigdy nie zapomni...