WAMPIRY

Wampiry !!!! Legenda czy prawda?
Wampiry, w wierzeniach ludowych, głównie Słowian - demoniczne istoty, pierwotnie występujące w postaci nietoperzy lub ptaków (wcielały się w nie duchy zmarłych zbrodniarzy, kacerzy czy innych osób wyklętych), później określane jako "żywe trupy", które nocą wysysały krew z żył swoich ofiar, sprawiając, że stawały się one kolejnymi wampirami. Nie rzucały cienia, nie znosiły zapachu czosnku, a zabijało je światło słońca lub osikowy kołek wbity w serce. Szczególnie wiele relacji o wampirach odnotowano na Bałkanach w XVII-XVIII w. Najbardziej bodaj znany wampir to Dracula (wzorowany na postaci noszącego taki przydomek ). 



       Młody Brytyjczyk Jonthan Harker, który bawił w górach Transylwanii, mówi o swym gospodarzu: "Poczułem wstręt i przerażenie, ujrzawszy, jak wyłania się z okna i zsuwa po ścianie zamku twarzą w dół, ku tej okropnej otchłani ". Było to podczas jednej z księżycowych nocy. Książe Drakula, wysoki, blady zawsze ubrany w czerń, wcześniej też zachowywał się bardzo dziwnie. Wilki nazywał dziećmi nocy, a ich wycie - muzyką. Kiedy na przykład Harker zaciął się przy goleniu, z płomieniem demonicznego szału w oczach usiłował chwycić go za gardło. Cofnął rękę tylko dlatego, że dotkną łańcuszka z krzyżykiem na szyi zdumionego gościa. Chwilę przedtem Harker zdał sobie sprawę, że w lustrze do golenia nie ma odbicia Draculi, choć znajdował się on w pokoju. Podczas ostatniego spaceru Harkera otoczyli wieśniacy i, zakreślając szybkim ruchem znak krzyż, mamrotali po cichu ordog (szatan) i pokol (piekło). Ten młody Brytyjczyk jest teraz uwięziony w "ogromnym zniszczonym zamku z wielkimi czarnymi oknami, przez które nie przenika ani jeden promyk światła. Jego gospodarz ukazuje się tylko w nocy.Przerażony Harker zastanawia się, czy kiedykolwiek jeszcze będzie dane mu ujrzeć swoją ojczyznę. Fenomen Brama Stokera Harker jest bohaterem powieści Brama Stokera Dracula , jednego z tych utworów, które cieszą się niesłabnącą popularnością. Książka ta została opublikowana w Londynie w 1897 r. i natychmiast odniosła ogromny sukces. Historia księcia, który okazał się wampirem, stała się tematem kilku filmów, adaptacji scenicznych, komiksów, a nawet baletu. 


        W powieści Dracula jedzie do Anglii, by tam krzewić kult wampira, lecz jego plany zostają udaremnione, gdy Harker ucieka z zamku i podejmuje wspólne działania z doktorem Abrahamem van Helsingiem, holenderskim  specjalistą w sprawach wapiryzmu. Tylko Helsing wie, że wampiry nie znoszą słońca, czosnku i chrześcijańskiego znaku krzyża. Odkrył także, że tego "nieśmiertelnego stwora" można zabić tylko w tedy gdy jego serce zostanie  przebite drewnianym kołkiem.Wciąż popularna legenda Rumuńskie legendy mówią o tym, że pewni ludzie m.in. nieślubne lub nie ochrzczone dzieci, czarownice, a także siódmy syn siódmego syna, są niejako skazani na to, by stać się później wampirami. Wampiry mają zdolność przybierania postaci zwierząt, najczęściej wilków  lub nietoperzy. W niektórych wioskach o wampiryzm podejrzewano osoby, które nie chciały jeść czosnku i wierzono, że najlepszym zabezpieczeniem przed wampirami jest wysmarowaniem czosnkiem. 


        Voodoo (z francuskiego vaudou), religia i kult na Haiti, będący mieszaniną elementów religii katolickiej i wątków wierzeń ludów afrykańskich (szczególnie Joruba, Kongo, Fou). W voodoo istnieje wiara w jednego Boga, połączona z kultem wielu miejscowych i afrykańskich duchów oraz świętych katolickich. Duchy (loa) mogą pomagać (loa rada) lub szkodzić (loa petro). Kapłan (houngan) za pomocą obrzędów religijnych i magicznych zjednuje je i podporządkowuje. Podczas rytuałów, dzięki którym uczestnicy wchodzą w trans, duchy opanowują różne osoby. Charakterystycznym elementem voodoo jest zombi - wiara, że dzięki magii można ożywić ciało zmarłego i spowodować, iż będzie ono np. pracować na polu jako pewnego rodzaju automat. Zombi może stać się też człowiek zatruty szczególnym rodzajem trucizny.
Ciekawostka:W 1962 r. w pobliżu swej rodzinnej wioski zmarł pewien wieśniak Haiti, Clairvius Narcisse. Potwierdził to akt zgonu. Choć był silny fizycznie i nigdy nie chorował, po tym, jak pokłócił się z bratem o kawałek ziemi, zaczął mieć trudności z oddychaniem. Nagle zrobił się słaby, dostał mdłości, zaczął pluć krwią i dwa dni później już nie żył. Pochowano go na małym wiejskim cmentarzu. Osiemnaście lat później Narcisse wszedł spacerem na rynek swego rodzinnego miasta. Był jednym ze "spacerujących zmarłych" od dawna uważanych za wytwór wyobraźni w kraju, gdzie religia voodoo nadal ma duże wpływy. Zdaniem ekspertów "spacerujący zmarli" są wytworem presji psychologicznej i egzotycznej farmakologii. Zastanawiające jest to, że według tej teorii wszyscy byli pod wpływem presji, ponieważ całe miasteczko widziało trupa. Prawdopodobnie wierni religii voodoo ,aby kogoś uśmiercić podają silny środek znieczulający, tetrodotoksynę, który może spowodować naprawdę śmierć lub paraliż. Ofiara wygląda jak nieżywa, choć w istocie jest świadoma tego, co się dzieje. Aby obudzić ofiarę ze snu po odkopaniu z ziemi, szaman na siłę karmi ją specjlną papką, przyrządzoną prawdopodobnie z działającej na system nerwowy rośliny.

        Prawdziwy Drakula żył na prawdę! Prawdziwy Dracula żył w XV w. i był księciem Wołoszczyzny - górskiej krainy graniczącej z Transylwanią. Na zachowanych obrazach i drzeworytach widać jego potężne wąsy, ostry nos i wielkie oczy. Przy chrzcie nadano mu imię Vlad, lecz przezywano go Draculą ze względu na godło rodowe, którym był smo, inaczej dracul. Tak się składa, że znaczy to również "diabeł". W młodości Dracula przetrzymywany był jako zakładnik Turków, od których nauczył się okrutnego sposobu zadawania śmierci przez wbijanie na pal. Polega to na przebijaniu ciała ludzkiego drewnianym lub metalowym prętem, który zostaje następnie umocowany w ziemi. Ofiara umiera w okropnym cierpieniu. W 1448r., prawdopodobnie w wieku osiemnastu lat, Vlad został osadzony przez Turków na wołoskim tronie, lecz już po dwóch miesiącach panowania zbiegł do chrześcijańskiego klasztoru. Gdy Konstantynopol - wielka stolica chrześcijaństwa - dostała się pod panowanie tureckie, Vlad powrócił w 1456 r. na swój dziedziczny tron i rozpoczął czteroletnie rządy niezwykle wymyślnego terroru. Pewnego razu, bez żadnych widocznych powodów, zrobił najazd na przyjazne miasto, zabijając i torturując 10 tyś. swych poddanych. Wiele z nich zginęło na palu. Pewnego razu emisariusze z tureckiego dworu ośmielili się wystąpić w turbanach, rozkazał przybić im te nakrycia głowy gwoździami do czaszek Mimo swego barbarzyństwa zdobył sławę dzielnego wojownika w całej chrześcijańskiej Europie przez to, że zdołał odzyskać twierdze położone wzdłuż Dunaju i doprowadził swe wojsko niemal do wybrzeży Morza Czarnego. Gdy szczęście odwróciło się od księcia a jego wojska zostały zmuszone do odwrotu, jakoby zamierzał zbiec do Turków, dlatego też węgierski król Maciej Korwin w trybie natychmiastowym skazał Drakulę na 12 lat więzienia. Podczas pobytu w więzieniu zaprzyjaźnił się ze strażnikami, a ci zaopatrywali go w różne małe zwierzątka, które dla przyjemności wbijał na pal. Został zwolniony z więzienia w 1474 r., a dwa lata później próbował objąć posadę króla wołoski, lecz po dwóch miesiącach panowania zginął  w bitwie z Turkami. Miał 45 lat. Jego głowa został odcięta, zakonserwowana w miodzie i jako trofeum dostarczona sułtanowi.