WIKINGOWIE

  Idealny wikiński wojownik był:
  1.  Małomówny w gniewie
 
2.  Wielkoduszny
 
3.  Hojny
 
4.  Szczery i otwarty
 
5.  Honorowy w stosunku do wroga, a nie podstępny
 
6.  Zdyscyplinowany
 
7.  Wrażliwy na potrzeby innych
 
8.  Mężny

        Ten wojowniczy naród nieodparcie kojarzy się z morskimi bitwami, statkami o smoczych głowach oraz z prymitywnymi rozbójnikami rabującymi, palącymi i zabijającymi spokojnych mieszkańców wielu krain. Obraz ten jest zarówno do pewnego stopnia prawdziwy, jak i wielce krzywdzący. W rzeczywistości bowiem Wikingowie nie byli zwykłymi łupieżcami. Rozwinęli fantastycznie bogatą kulturę materialną i duchową. Ich wierzenia i legendy stały się podstawą dla wielu twórców żyjących w późniejszych wiekach. Normańscy mistrzowie szkutnictwa (budowa okrętów) i płatnerstwa (przygotowywanie broni oraz pancerzy) nie mieli sobie równych na całym świecie. Przepiękne zbiory wikińskich eposów oraz poezji do dzisiaj urzekają niezwykłą atmosferą, fascynującą fabułą oraz bogactwem formy. Rozwiązania prawne stosowane przez Wikingów do dzisiaj są uważane za szczytowe osiągnięcia wczesnego średniowiecza, a Islandczycy są prekursorami tworzenia systemu parlamentowego, przypominającego w pewnym stopniu współczesne reguły demokratyczne.

  Jeśli chcesz piękną panią zwabić na pieszczoty, 
  By ci to radość przyniosło, 
  Daj piękne obietnice, ale ich dotrzymaj, 

        Wikingowie nazywani inaczej Normanami, zamieszkiwali tereny dzisiejszej Danii, Szwecji oraz Norwegii. Jednak ekspansja terytorialna przedstawicieli tego narodu budzi prawdziwe zdumienie. Norwegowie skolonizowali Islandię (niektórzy historycy obliczają, że na Islandię przybyła niemal jedna czwarta całej ludności Norwegii, czyli około 60 tysięcy ludzi!), Islandczycy dotarli w roku 984 do Grenlandii (wtedy zresztą zachwycającą piękną, bujną  roślinnością, a nie tak jak dzisiaj pokrytą głównie lodem i śniegiem), Grenlandczycy jako pierwsi Europejczycy dotarli do Ameryki (przeszło 300 lat przed Kolumbem!), ale nie zagościli tam zbyt długo. To jednak nie wszystko. Ekspansja terytorialna Wikingów nie szła tylko w kierunku północnym. Normańscy wojownicy zdobyli w 911 roku północną Francje (stąd pochodzi nazwa: Normandia), pustoszyli Francję centralną (już w połowie IX wieku kilkakrotnie oblegli Paryż), założyli  swe królestwo Sycylii, skolonizowali Irlandię i Szkocję, toczyli walki z angielskimi królami i pokonywali ich w krwawych bitwach, pobierając następnie ogromne haracze. Aż wreszcie duński król Kanut został w 1014 roku władcą Anglii. To Szwedzi rozpoczęli w IX wieku podbój Rusi (opanowali miasta aż po Kijów), niosąc temu ciemnemu, wschodniemu narodowi swoją kulturę i zakładając tam panującą dynastię Rurykowiczów. Wikińscy kupcy i wojownicy docierali również do odleglejszych krain. Służyli w armiach cesarzy bizantyjskich (Bizancjum, czyli dzisiejszy turecki Istambuł, nazywali Miklagrodem), podróżowali nawet do rządzonego przez Arabów Kalifatu Bagdadzkiego (znajdującego się na terytorium dzisiejszego Iraku), ich ślady znaleźć można w Jerozolimie.
        Oczywiście niemożliwe byłoby dotarcie do tych wszystkich miejsc, gdyby nie wspaniałe wikińskie statki. To dzięki nim Wikingowie podróżowali po morzach i oceanach oraz docierali w głąb lodu, korzystając z rzek. Statek - drakkary- budowane przez Wikingów, to prawdziwy majstersztyk sztuki szkutniczej. Okręty te mogły znacznie różnic się parametrami, w zależności od tego, czy przeznaczono je do wędrówek po Atlantyku, czy też przepraw rzecznych lub eksplorowania przybrzeżnych płycizn Bałtyku. Znalezione znaki okrętów pozwalają przypuszczać, iż sporej wielkości jednostka wojenna miała około 23 metrów długości i 7 metrów szerokości. Całkowity ciężar tego statku (wraz z załogą i wyposażeniem) sięgał około 18 ton, natomiast zanurzał się on na zaledwie metr pod powierzchnię wody, co pozwalało zręcznie lawirować wśród mielizn i płycizn. Całkiem spora była również szybkość okrętu, który mógł rozwijać prędkość powyżej 10 węzłów (czyli około 20 kilometrów na godzinę). Załogę takiego okrętu stanowiło około 70 wojowników-żeglarzy. Największy, opiewany w poezji, wikiński statek został zbudowany około 1200 roku. Był to Długi Wąż, jednostka licząca prawie 40 metrów długości i wyposażona w 34 ławki dla wioślarzy.

  Gdzie zło znajdziesz, mień to złym
  I nie zostaw wrogów w pokoju
  Niech cię zło nigdy nie pociąga,
  Miej upodobanie w dobrym

        Normanowie najbardziej lubili walczyć w bitwach morskich, ale przebieg tych bitew zwykle był dość dziwny. Oto żeglarze wiązali łodzie burtami, aby stworzyć jedną lub więcej pływających linii, które następnie zderzały się i ścierały z liniami wroga. Oczywiście wcześniej wojownicy zasypywali się nawzajem gradem strzał oraz oszczepów. Zrozumiałe, że przy takim rodzaju walki niemożliwe były wszelkie skomplikowane manewry taktyczne, a powiązane ze sobą statki traciły możliwość manewru. W starciu wygrywał ten, komu udało się wtargnąć na okręt wroga i oczyścić go z załogi. W pogoń za uciekającymi udawały się dopiero jednostki, które zostały odcięte od linii. Aby w pełni docenić wagę i trudność długich ekspedycji Wikingów, trzeba zdać sobie sprawę, że nie znali oni urządzeń astronawigacyjnych. O położeniu swych jednostek dowiadywali się jedynie badając na oko położenie Słońca oraz Gwiazdy Polarnej, a także obserwując zachowanie zwierząt - głównie wielorybów oraz ptaków.
        O wierzeniach Wikingów, ich fascynującej i pięknej mitologii przeczytacie na następnych stronach. Niestety, religia ta upadła pod wpływem chrześcijaństwa. Pierwszym wielkim królem Wikingów, który przyjął chrześcijaństwo był władający pod koniec X wieku Danią Harald Sinozęby. Niedługo po nim to damo uczynił król norweski Olaf  Tryggvason, wprowadzając chrześcijaństwo do Norwegii i Islandii.

Źródło: "Fantasy nr 4/2002"

  Układnie ma mówić i z darami przychodzić
  Kto białogłowy miłość chce zdobyć
  Chwalić ciałko pięknej pani:
  Otrzymuje dużo w zamian, kto pieści